Doradca Finansowy - bezpłatne doradztwo finansowe
Bezpłatne doradztwo finansowe

Czy można przeżyć za 1000 zł emerytury?

Opublikowano: 08-11-2016

Polityczne boje dotyczące przyszłych emerytur Polaków wydają się nie mieć końca. Nic jednak dziwnego, skoro szacuje się, że świadczenia kobiet spadną o blisko jedną czwartą – przy założeniu obniżenia wieku emerytalnego. Pojawiają się dwa pytania: jak godnie żyć na starość? Co z osobami, którym  zdrowie nie pozwala pracować do 67 roku życia? Czy rząd w ogóle nie bierze pod uwagę tego, że każdemu należy się prawo do odpoczynku i godnego życia na emeryturze?

Sejmowa komisja polityki społecznej pozytywnie zaopiniowała projektu ustawy mówiącej o obniżeniu wieku emerytalnego Polaków. Wynika z niego, że niedługo ponownie kobiety będą mogły przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni 65 lat – a nie jak zakładano jeszcze kilka miesięcy temu 67 lat. Czy to nowe rozwiązanie polityczne nie będzie jednak krzywdzące? Planując przejście na wcześniejszą emeryturę, będziemy musieli samodzielnie gromadzić oszczędności na jesień życia – a przecież tak nie powinno być. Można pokusić się o stwierdzenie, że nie dość, że prawie całe życie wiele osób pracuje otrzymując pensję minimalną, to na emeryturze otrzymają jeszcze mniej.

Czy da się przeżyć za 1000 zł miesięcznie?

Czy z pensji 1500 zł miesięcznie można się utrzymać? Można, ale jest bardzo trudno. Tylko w dużych miastach same opłaty za czynsz, wodę gaz itp. wynoszą miesięcznie ok. 500 zł, a w okresie jesienno zimowym ok. 700 zł. Czyli de facto osobie pracującej zostaje na przeżycie 1000 zł (w lecie) lub 800 zł (w zimie). Zważywszy, że z roku na rok koszty życia są coraz wyższe niedługo przyszłoby takim osobom egzystować na chlebie i wodzie. A co z samotnymi emerytami, których partnerzy życiowi już odeszli, którzy otrzymują 1000 zł świadczenia (tyle ma wynieść minimalna wysokość emerytury już od przyszłego roku)? – albo zrezygnują z leków, albo z jedzenia. Z wiekiem bowiem nasza odporność organizmu jest słabsza, częściej też zapadamy na różne choroby.

Obniżenie wieku emerytalnego dodatkowo obniży wysokość otrzymywanych świadczeń. Wiele portali apeluje wręcz: pracowniku zacznij odkładać na emeryturę, bo z ZUSu niewiele dostaniesz. Szczególnie taki krok powinny rozważyć kobiety. W ich przypadku kwota świadczenia wypłacanego od 60 roku życia będzie aż o 23,5% niższa niż ta jaką otrzymałyby, przechodząc na emeryturę w wieku 67 lat. To oznacza, że zamiast np. 1 500 zł dostaną tylko 1 147 zł. W przypadku mężczyzn spadek będzie mniejszy. Wyniesie 7,1%, czyli zamiast np. 1 500 zł otrzymają 1 393 zł. To polityczny absurd, zważając, że  są to wyliczenia dla kobiety, która obecnie ma 30 lat. Jeżeli więc, w momencie przejścia na emeryturę miałaby otrzymywać tak niskie świadczenia, nie ma wręcz możliwości się utrzymać – ceny żywności i opłat za mieszkanie rosną systematycznie z roku na rok. Z emeryturą jest nieco gorzej, ta rośnie jeszcze wolniej – ba nie rośnie wcale, w zamian rośnie wiek emerytalny. Paradoks? Rzeczywistość polityczna.

Czy oszczędzanie na własną rękę pomoże przyszłym emerytom?

Niezależnie, czy przejdziemy na emeryturę w wieku 60 lat, czy też 67, to i tak uzyskane świadczenie będzie znacznie niższe niż nasza obecna pensja. Jeżeli więc chcemy zachować standard życia na tym samym poziomie co obecnie (nie wliczamy w to kosztów kredytów hipotecznych) musimy zacząć oszczędzać. Obecna emerytura przeciętnie wynosi ok. 60 proc. ostatniego wynagrodzenia, a w przyszłości spadnie o kolejne 30 proc. W konsekwencji jeżeli obecnie na same opłaty związane z czynszem i tych około mieszkaniowych wydajemy średnio ok. 1500 zł miesięcznie, a obecnie zarabiamy 3 000 zł., musimy się zacząć zabezpieczać, bo na emeryturze, bez oszczędności, będziemy mieli tylko tyle pieniędzy, aby pokryć te wyżej wymienione opłaty. Brzmi strasznie? Z pewnością, nie wolno tego lekceważyć.

Ile gotówki zyskamy na emeryturze oszczędzając już teraz?

Duże znaczenie, aby odpowiedzieć na wyżej postawione pytanie, ma czas kiedy rozpoczynamy oszczędzanie. Z wyliczeń Expandera wynika, że najlepiej pokazuje przykład kobiety, która zaczyna w wieku 30 lat. Odkładając po 238 zł miesięcznie, w wieku 67 roku będzie mogła wypłacać sobie 1 000 zł dodatkowej emerytury. Jeśli jednak będzie zwlekać i dopiero mając 50 lat zacznie oszczędzać z myślą o emeryturze, będzie musiała przeznaczyć na ten cel miesięcznie aż 640 zł.

Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy kwota 300 zł miesięcznie obecnie jest tak dużym wydatkiem i utrudnieniem dla domowego budżetu, że nie możemy jej przeznaczyć na naszą przyszłość? Rezygnując często z kilku zbędnych zakupów możemy te oszczędności pomnażać. Kolejna dobra wiadomość: jeżeli my nie dożyjemy emerytury, z tych pieniędzy będą mogły skorzystać nasze dzieci lub wnuki.

Wyższa emerytura w zamian za mieszkanie

Jeżeli jednak z jakiegoś powodu nie chcemy oszczędzać, lub obecnie przechodzimy na emeryturę istnieje jeszcze jedna możliwość podniesienia jakości jesieni swojego życia. Możemy skorzystać z tzw. odwróconego kredytu hipotecznego lub renty wieczystej, przyznawanej w zamian za przekazanie własności mieszkania. Jest to jednak rozwiązanie ryzykowne i bardziej rekomendowane osobom samotnym, które nie mają dzieci. Jeżeli się na nie zdecydujemy po śmierci mieszkanie nie trafi do spadkobiercy, lecz firmy, która wypłaca nam dodatkową emeryturę.

Magdalena
Oceń:
Ocena: 0.0/5 (liczba glosow: 0)
Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *